O szóstej rano 10 maja 2013 pod szkołą czekał na nas autokar zamówiony na wycieczkę do  Oświęcimia. Brały w niej udział obie klasy trzecie (ok. 25 osób) i dwie nauczycielki, pani Agnieszka i pani Kasia Murzyn. Celem naszej wycieczki było poznanie obozu zagłady Auschwitz-Birkenau. Inicjatorem owego przedsięwzięcia, wbrew pozorom, wcale nie byli nauczyciele, lecz uczniowie, których zainteresowała a zarazem poruszyła literatura obozowa omawiana na lekcjach. Dlatego towarzyszyła nam wielka ciekawość tych szczególnych dla naszego narodu miejsc.

            Jazda autokarem trwała 6 godzin. Mimo tego, że była ona długa i męcząca, nikt nie narzekał. Aby urozmaicić sobie czas śpiewaliśmy piosenki puszczane przez kierowcę. Pani Agnieszka chciała wykorzystać czas i pokazać nam spektakl teatru telewizji, żeby nie tracić czasu na lekcjach, ale niestety jak na złość nie udało się (to prawdziwa złośliwość rzeczy martwych).

            Na miejsce dojechaliśmy ok. godziny 12 i zaczęliśmy zwiedzać. Każdy z nas otrzymał słuchawki oraz sprzęt do odbierania komunikatów nadawanych przez panią przewodnik, która pracuje w muzeum od 1968 roku. W ciągu 4 godzin zdążyliśmy zobaczyć blok 4, 5, 6, 7 i 11 na terenie Auschwitz. W budynkach, w których pierwotnie znajdowały się koszary, a później bloki obozowe, umieszczono gabloty z rzeczami osobistymi więźniów, walizkami, butami, okularami, protezami, garnkami, ubraniami. A także ogromną ilością włosów, które były zbierane przez Niemców po to, by później przerobić je na włosiankę, materiał usztywniający między innymi mundury wojskowe. Zobaczyliśmy obrazy przedstawiające codzienne życie więźniów. Zdjęcia wymęczonych, zmaltretowanych kobiet, które przed aresztowaniem warzyły 60-70 kg, a po pewnym czasie pobytu w obozie ich waga wynosiła zaledwie 20-30 kg. Urnę z prochami pomordowanych więźniów. Pokoje wypełnione pod sufit prymitywnymi pryczami oraz łazienki, w który był dostęp tylko do lodowatej wody. I wreszcie cele, w który przebywali więźniowie. Małe i duże, z większym lub mniejszym dostępem do światła i powietrza. Niby różne, a jednak takie same. Wszystkie tak samo przerażające.

            Następne 2,5 godziny przeznaczyliśmy na obejrzenie obozu Birkenau. Obóz w Brzezince przeznaczony był głównie do zabijania ludzi, a następnie spalania ich ciał. Eksterminacja odbywała się w krematoriach ukrytych w lesie. Dziś po krematoriach zostały tylko ruiny (hitlerowcy wysadzili je tuż przed wejściem Armii Czerwonej). Jednak nadal stoją  baraki, gotowe do przekazania historii.

            Po zakończeniu zwiedzania szybko zjedliśmy późny obiad. Zmęczeni, poruszeni, ale zadowoleni wsiedliśmy do autokaru, aby dotrzeć do Warszawy. To, co zobaczyliśmy zapadnie nam głęboko w pamięci. Z pewnością jeszcze przez długi czas będziemy rozpamiętywać historie tamtych ludzi. Jak żyli, jak byli traktowani, jak cierpieli i jak umarli.

 Zuzia Ciszewska- Korona klasa IIIb

r

l sp

logo

 STALE

WSPÓŁPRACUJEMY:

logo LS

Fundacja Dzielo Nowego Tysiaclecia

mw-logo