W dniach 17.09-20.09 wszystkie klasy Gimnazjum nr 2 Przymierza Rodzin wraz z niektórymi nauczycielami wyjechały na jesienną szkołę do Gdańska. Na miejscu rozdzieliliśmy się na 4 grupy:  „ Dlaczego w Bałtyku nie ma wężowideł?”, „Śladami zbrodni”, „Co też Heweliusz w tym Gdańsku widział?” i „Hanza”.

Ja znalazłam się w grupie nazywanej skrótem „Heweliusz”. Grupa była najliczniejsza - liczyła aż 14 osób. Jednak, pomimo takiej liczebności, zwiedziliśmy wiele ciekawych miejsc.

 Już pierwszego dnia, zaraz po przyjeździe, udaliśmy się do Centrum Hewelianum – Gdańskiego odpowiednika Centrum Nauki Kopernik. Czekały tam na nas dwie sale z różnorakimi doświadczeniami oraz przygotowana lekcja na temat Układu Słonecznego. Drugiego dnia po dość wczesnym śniadaniu udaliśmy się do biblioteki Polskiej Akademii Nauk na lekcję o książkach pisanych i wydanych przed II wojną światową. Tam poznaliśmy życie Heweliusza i obejrzeliśmy reprinty jego dzieł. Jednak punktem kulminacyjnym dnia było spotkanie ze znanym fotografem gdańskim, Stefanem Figlarowiczem, który pokazał nam wiele ciekawych, lecz mniej znanych miejsc gdańskich i opowiadał historie związane z tymi miejscami.  Oglądanie Gdańska pod okiem  fotografa trwało pół dnia. Potem udaliśmy się do Sopotu, aby przejść się brzegiem morza. Dotarliśmy do klifu w Gdyni Orłowie. Następnego dnia zwiedzaliśmy Muzeum Narodowe, gdzie widzieliśmy wiele znanych obrazów, np. „Sąd Ostateczny” Memlinga. Muzeum znajduje się w budynku danego gimnazjum akademickiego, do którego uczęszczał Heweliusz. Potem szybkim krokiem udaliśmy się do Stoczni Gdańskiej – jednego z najbardziej legendarnych miejsc w całej Polsce – to tam właśnie powstała „Solidarność” i tam pracował Lech Wałęsa. Podróżowaliśmy po terenie legendy, legendarnym autobusem- „Ogórkiem”. Jak za dawnych czasów świetności Stoczni.     Ostatniego już dnia mieliśmy „dzień na wodzie”. Po śniadaniu ruszyliśmy na pokład statku „Lew”, na którym mogliśmy się poczuć jak byśmy płynęli po wodach w XVII wieku. Po trwającym półtorej godziny rejsie poszliśmy na drugi prom, płynący zaledwie minutę na drugi brzeg rzeki. Tam czekał na nas przewodnik z grą, która odbyła się na pierwszym zbudowanym w Polsce po II wojnie statku - „Sołdku”. Około godziny 16 pojawiliśmy się w hostelu, aby zabrać bagaż i ruszyliśmy w drogę powrotną. Myślę, że wszystkim uczestnikom grupy bardzo się podobało.  

Małgorzata Zawadzka, kl. 3


 

r

l sp

logo

 STALE

WSPÓŁPRACUJEMY:

logo LS

Fundacja Dzielo Nowego Tysiaclecia

mw-logo