-Co zaszło podczas tej reakcji? – padło pytanie odpowiedzialnej za doświadczenie młodej kobiety.

-Nie wiem, ale było super fajne!

Taki mniej więcej był odbiór lekcji w laboratorium chemicznym CNK, na którą 1.10.2013 poszła klasa trzecia. Edukatorki twierdziły, że z naszą wiedzą nie było tak źle. Wszystkie doświadczenia wyszły. Wiedzieliśmy co to perhydrol i inne dziwnie nazywające się substancje.

Dzisiejsza lekcja to chemia, o jakiej każdy marzy. Dymiło, strzelało i wybuchało. Odrobina cieczy po dodaniu katalizatora rosła i wydostawała się z próbówki. Różowe zieleniało, by znowu się zaróżowić. Wszystko to było niezwykle szybkie i wściekłe. Tak wybrane przez siebie reakcje nazwali twórcy tej lekcji. Nam się podobało. Wszystko co miało wybuchnąć – wybuchło. Nawet pani Agnieszka, bo wydawało jej się, że za słabo słuchamy. Za to panie laborantki były zadowolone. Niczego nie spaliliśmy. Nawet wtedy, kiedy rozżarzony do czerwoności miedziany drucik niebezpiecznie blisko zbliżaliśmy do acetonu.

 

r

l sp

logo

 STALE

WSPÓŁPRACUJEMY:

logo LS

Fundacja Dzielo Nowego Tysiaclecia

mw-logo