Machnacz.

Tyle już słów napisaliśmy o tym miejscu, a przecież co roku można opowiadać nowe historie. Wszystko przecież zależy od ludzi, którzy tam jadą, od pogody, od poziomu wody w bagnie (tak, to też ma znaczenie:), od komarów...DSC03463

DSC03415Pogoda była w tym roku dla nas niezwykle łaskawa. W czasie całodziennej wycieczki słońce świeciło na tyle, by było ciepło, ale nie upalnie, za to przez następne dwa dni suszyło nasze ubranie i buty z wielkim zapałem.

Tropem bobra i dzika przemierzaliśmy kolejno mszar, bór, ols, grąd i łęg, poznając zamieszujące je rośliny i zwierzęta. W mszarze znaleźliśmy jelenie poroże. W borze kopaliśmy dół, odkrywając geologiczną przeszłość tego miejsca. Wyszedłszy z olsu, rozpaliliśmy na pozostałościach rampy kolejowej ognisko i upiekliśmy kiełbasę z czosnkiem niedźwiedzim, który porasta grąd po horyzont. W łęgu wreszcie zapalaliśmy błędne ogniki wydobywających się z błot pęcherzyków metanu.

DSC04157Następnego dnia, choć słońce i rozwieszony przed domem hamak kusiły, każdy uczciwie i z zapałem wypełniał swoje obowiązki, dzięki czemu popołudniowe prezentacje były bardzo dobre, podobnie jak przygotowany na późną kolację przekładaniec kapuściany na żółto.

 

 


 

r

l sp

logo

 STALE

WSPÓŁPRACUJEMY:

logo LS

Fundacja Dzielo Nowego Tysiaclecia

mw-logo